Kategoria: Zawody Strongman


Zawody Strong Man organizowane przez ECSS w Gryficach,Sieradzu i Łodzi.Występują Sławek Max Orzeł,Paweł Ivan Pachnik,Robert Maximus Szczepański,Kamil Vanderlei Bazelak,Adam Adams Małż,Waldemar Rafi Rafiński,Artur Alf Patyk,Wojciech Eny Enyama,Mariusz Gepard Koniecki.

Krzysztof :”Kaczor” Radzikowski z Głowna zdobył tytuł Mistrza Świata Strongman federacji WSF w Abu Dhabi. Jest drugim po Mariuszu Pudzianowskim Polakiem, który zdobył tytuł Najsilniejszego Człowieka na Ziemi.

foto:sportowiec.org

Na portalu www.musculator.pl ukazał się wywiad z byłym strongmanem, obecnie zawodnikiem sportów walki Kamilem Bazelakiem, który opowie o swojej ostatniej walce w KSW 18 oraz o propozycji „nie do odrzucenia” od Mariusza „Pudziana” Pudzianowskiego.

Na początek powiedz skąd fascynacja sportami walki?
Na pierwszym treningu karate pojawiłem się w 1987 roku. Początkowo trenowałem w ramach rehabilitacji po wypadku, z czasem jednakże codzienne treningi stały się moją pasją i sposobem na życie.

Jak to się stało, że wystąpiłeś na gali KSW 18?
Federacja KSW zaproponowała mi walkę podczas tej gali. Zgodziłem się, bo lubię nowe wyzwania.

Jak skomentujesz swoją pierwszą walkę na zawodowym ringu (KSW 18)?
Dobrze się przygotowałem do tej walki pod względem kondycyjnym. Byłem pozytywnie nastawiony. Miałem swój plan na tę walkę, którego nie zdołałem jednak zrealizować.

Co stanęło na przeszkodzie?
Liczyłem, że mój przeciwnik będzie bardziej ofensywnie walczył, jednakże on przyjął spokojny i mądry sposób walki. Trafił dwoma czystymi low-kickami, kolejny jednak już zablokowałem kolanem i to by było na tyle. Reszta jego uderzeń była niecelna lub przyjmowałem je na gardę. Udało mi się go skontrować silnym prawym prostym. Otrzymał również prawego low-kicka. Miał duże szczęście unikając dwóch wysokich kopnięć, z których jedno trafiło go w ucho.

Wtedy walka tak naprawdę zaczynała się rozkręcać…
Tak. i wtedy mój przeciwnik uderzył prawym prostym, który zblokowałem rękoma. Jednocześnie wyprowadził lewy prosty, przed którym robiłem odejście na prawą stronę i wtedy przekręciło mi się kolano i padłem jak długi. Złapałem się za wykręconą w stawie kolanowym nogę i w tym momencie otrzymałem cios od mojego rywala a potem serię ciosów na gardę. Nie byłem się w stanie bronić. Czułem się jakby ktoś mi wyrwał nogę ze stawu. Ból był tak olbrzymi, że chciało mi się wyć. To był koniec…

Jaka była diagnoza już po walce?
Na drugi dzień w szpitalu stwierdzono, że mam rozerwaną torebkę stawową i zwichnięcie stawu kolanowego. Przy takiej kontuzji nie sposób było dalej walczyć.

Czyli Twoja przegrana była czystym przypadkiem?
Miałem po prostu pecha. Takich sytuacji się nie da przewidzieć, ani im zapobiec. Nie mam do nikogo pretensji. Widocznie Bóg tak chciał.

Jak skomentujesz niezbyt dla Ciebie motywujące słowa Mariusza Pudzianowskiego o tym, że żaden z Ciebie strongman?
Słowa te świadczą tylko o nim. Widać jak traktuje ludzi. Brakuje mu szacunku, ogłady i elementarnych zasad wychowania. Ma skłonności do poniżania ludzi i deprecjonowania czyichś osiągnięć. Słychać w tym wszystkim pewien rodzaj jego specyficznej bufonady i cwaniactwa, które towarzyszą mu od lat, a które to sprytnie w przekazach medialnych maskował.

Przybliż więc swoją karierę strongmana.
Jeśli chodzi o mnie to strongmanem jestem od 2003 roku. Pierwszy start w zawodach zaliczyłem w 2004. Od tamtego czasu czternastokrotnie rywalizowałem w zawodach rangi Mistrzostw Polski, Grand Prix Polski czy Mistrzostw Europy transmitowanych na żywo w telewizji Polsat Sport. W zawodach strongman mierzyłem się z zawodnikami z Polski i zagranicy, którzy rywalizowali z Mariuszem Pudzianowskim. Byli to między innymi Robert Szczepański, Sławomir Orzeł, Robert Kalinowski, Tomasz Lech Grzegorz Peksa, Jarosław Korzeniowski, Paweł Pachnik, Adam Małż, Roland Gulbis, Guntars Kusins czy Roy Van Forst.

Wniosek z tego taki, że jednak nie były to jakieś mało znaczące epizody?
Dokładnie i tak jak wcześniej powiedziałem – to jego sprawa co mówi a wnioski można wyciągnąć samemu.

Dlaczego zrezygnowałeś ze startów w sportach siłowych?
W 2008 roku, podczas imprezy „Night of Champions”, zaliczyłem swój najlepszy start w zmaganiach siłaczy, zajmując drugie miejsce w Extreme Strongman. Tymi zawodami zakończyłem oficjalnie swoją rywalizację w sportach siłowych.

Dlaczego tak się stało?
Zaważyło na tym kilka czynników, m.in. kontuzje, brak perspektyw finansowych z uprawiania tego sportu, a także kwestie zdrowotne związane z dopingiem w tym sporcie.

Podobno są plany, byś zmierzył się z „Pudzianem”?
Mariusz Pudzianowski w sposób najgorszy z możliwych obrażał mnie, gdy wychodziłem do ringu. Podobnie było jak schodziłem z ringu po walce. Potem opluwał mnie w mediach i w trywialny i prostacki sposób na swojej stronie internetowej. Jednocześnie „Pudzian” wyzwał mnie do walki bez udziału kamer i mediów. Wyraziłem akceptację na taki pojedynek i obecnie czekam na jego ruch. Z całą pewnością o ile się teraz nie wycofa z jakichś prozaicznych powodów, to do takiej walki w niedalekiej przyszłości dojdzie.

Kiedy będziemy mogli ponownie obejrzeć Twoje zmagania jako zawodnika mma?
W tej chwili cały czas rehabilituję nogę po kontuzji na KSW18. Zaraz po powrocie do zdrowia wznawiam treningi i będę chciał powrócić na ring jeszcze w tym roku.

Co musiałeś zmienić w swoim życiu, by ze strongmana stać się zawodnikiem mma?
Przestałem jeść pizzę i pić piwo (śmiech). A tak poważnie, to zmieniłem metodykę treningu, zacząłem biegać, trenować wydolnościowo i szybkościowo. Zmieniłem sposób myślenia i cele.

Opisz swój trening, bo przecież różni się od treningu strongmana.
Wstaję codziennie o piątej rano i przeważnie o szóstej biegam dystans do 6 km a w zależności od cyklu przygotowawczego jest to bieg spokojny lub biegam zrywami stosując przyśpieszenia. O godzinie dziesiątej mam kolejny trening. Jest to trening stricte techniczny. Jednego dnia trenuję stójkę a kolejnego dnia obalenia i parter. Wieczorem z reguły jest to godzina dziewiętnasta – robię trening czysto siłowy.

A jak wygląda Twoja dieta?
Jestem ichtiwegeterianinem. Nie jadam mięsa, tylko ryby. Dzień rozpoczynam od owsianki z miodem i mlekiem. Potem zjadam trzy jednakowe posiłki i jest to z reguły łosoś na parze z kaszą gryczaną lub ryżem z warzywami. Wieczorem jem czterysta gram tuńczyka lub twarogu.

Powiedz jak wygląda przeciętny dzień zawodnika mma w połączeniu z codziennymi obowiązkami, pracą, treningiem…?
Mam o tyle dobrą sytuację, że mam własną firmę i w związku z tym mam nienormatywny czas pracy. Treningi udaje mi się łatwo wpasować pomiędzy codzienne obowiązki.

Jak na Twoje hobby reaguje najbliższa rodzina i przyjaciele?
Moi przyjaciele to zawodnicy i trenerzy, także każdy wspiera mnie w tym, co robię. A rodzina bardzo się cieszy, że mam jakieś konstruktywne hobby, dzięki czemu nie spędzam czasu przed telewizorem z puszką piwa i chipsami.

Czy jest ktoś, komu zdecydowanie zawdzięczasz to, że jesteś zawodnikiem mma?
Tak mojemu przyjacielowi Tomaszowi Janiakowi, który wskazał mi prawdziwą drogę i nauczył, że w tym sporcie trzeba być naprawdę wszechstronnym. Nie można się ograniczać do jednego systemu tylko mieć otwarty umysł.

W Polsce obserwuje się wzrost zainteresowania sportami walki. Dlaczego?
Podobny boom na sporty walki obserwuje się wszędzie na świecie. To nowa dyscyplina, forma walki, która zdobywa coraz większą popularność i uznanie.

Co w takim razie poradziłbyś młodym, początkującym zawodnikom jeśli chodzi o trening, dietę i ogólne przygotowania do ich pierwszej walki?

Nie należy przesadzać z treningami przed samym startem. Nieraz lepiej być niedotrenowanym niż przetrenowanym. Trzeba uważać podczas sparingów, gdyż znam ludzi, którzy każdy sparing toczyli na 110% i po stoczeniu jednej czy dwóch walk zawodowych byli już tak porozbijani, że kończyli swoje kariery z powodu kontuzji.

Najbliższe plany na przyszłość?
Teraz skoncentrowałem się na ukończeniu książki religijno-historycznej jaką piszę. Chciałbym do końca miesiąca ją zamknąć i oddać w kwietniu do druku. To marzenie mojego życia. Poza tym chcę jak najszybciej powrócić do treningów i wyjść do kolejnej walki.

Dziękuję za wywiad, życzę sukcesów i mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja do rozmowy.
Dziękuję również i pozdrawiam wszystkich Czytelników portalu.

Z Kamilem Bazelakiem rozmawiał Paweł Rożniatowski

Wywiad część 1

Wywiad część 2

PUDZIANOWSKI ZDEKLASOWANY W MISTRZOSTWACH ŚWIATA

Mariusz Pudzianowski przestał być Mistrzem Świata Strong Man ulegając w zawodach World’s Strongest Man 2009 na Malcie Litwińskiemu strongmanowi, siłaczowi wszechczasów Zydrunasowi Savickasowi, a w Mistrzostwach Polski w tym samym roku pokonał go były trójboista Robert „Maximus” Szczepański. Z Žydrūnasem Savickasem „Dominator” nie stawał w szranki od czasu, kiedy został zdyskwalifikowany za stosowanie dopingu w zawodach strongman, co miało miejsce w 2004 roku. Międzynarodowa federację IFSA nałożyła na niego sankcje karne. Jedyne zawody, na których spotykał, więc olbrzymiego Litwina odbywały się w USA i było to popularne Arnold Strongman Classic, na których Mariusz Pudzianowski nie znalazł się nigdy na podium. W 2003 roku zajął na tych zawodach zaledwie 4 miejsce. W 2005 roku był na dopiero na 5 miejscu, a w 2006 roku spadł, aż na 6 pozycję. Każdorazowo przegrywał z kretesem, a prawdziwym dominatorem tych zawodów był Žydrūnas Savickas. Ostatnie 3 lata Pudzianowski ani raz nie dał się namówić do startu w Arnold Classic, pomny swych wcześniejszych porażek.

ROBERT SZCZEPAŃSKI GODNY NASTĘPCA PUDZIANOWSKIEGO

29 sierpnia 2009 w Malborku odbyły się Mistrzostwa Polski Strong Man. Faworytem zawodów był Mariusz Pudzianowski i dlatego podczas trwania imprezy ludzie ze zdziwienia przecierali oczy widząc przebieg zmagań. Końcowy wynik zawodów był nie lada zaskoczeniem dla przybyłych na zawody kibiców, którzy spodziewali się łatwego zwycięstwa ich pupila. Mariusz Pudzianowski został jednak zdetronizowany…

Kto tego dokonał?  Nowym Mistrzem Polski Strongman został Robert Szczepański zawodnik pochodzący z Bydgoszczy, mieszkający w Łochowie w województwie kujawsko-pomorskim. Swoją karierę sportową rozpoczął od boksu, potem był trójbój siłowy, a od 2002 roku zaczął startować w zawodach Strong Man zajmując 5 miejsce w Pucharze Polski Strong Man w Ostrowie Wielkopolskim. W 2003 roku zajął 2 miejsce w finale Pucharu Polski wyprzedzając Jarosława Dymka i o mały włos nie pokonując samego Mariusza Pudzianowskiego. W następnym sezonie startowym stanowiłby na pewno wielkie zagrożenie dla naszego „Dominatora”, ale o tym się już nie przekonaliśmy, gdyż Szczepański zostal odsunięty od możliwości rywalizacji z Pudzianowskim przez okres 6 lat.

W 2004 roku dokonały się roszady w polskim światku strongman i dotychczasowi promotorzy i organizatorzy imprez siłaczy w telewizji TVN Cezary Wołodko i Rafał Biernacik w wyniku intrygi uknutej przez dwóch polskich czołowych strongmanów Dymka i Pudzianowskiego zostali odstawieni na bocznicę. Wypadli z obiegu i przestali organizować zawody strongman. Inni zawodnicy skuszeni tzw. obietnicami złotych gór pod postacią mnogości startów w zawodach i pokazów stanęli po stronie Dymka i Pudziana odwracając się plecami do „Kaczorów”( tak nazywano wtedy prezesów). dowiedz się więcej »

Mistrzostwa Polski Strongman w Opocznie 2004- część 1

Mistrzostwa Polski Strong Man w Opocznie 2004-część 2

Strongman i Kulturystyka na targach FIBO w Essen!

Nieoficjalna strona Mariusza” Pudziana”Pudzianowskiego!

Mariusz Pudzianowski

Mariusz Pudzianowski

Zapraszamy!!!

www.pudzian.com.pl

Robert Burneika strongmanem?

Nie wiele osób wie,że „Hardcorowy koksu” Robert Burneika był kiedyś strongmanem. Na zawodach strongman w Ohio spotkał się wtedy po raz pierwszy z Mariuszem Pudzianowskim.

14 sierpnia odbył się Puchar Polski Strongman Harlem w Kartuzach.

Wystartowali:
- Krzysztof Jarocki
- Sławomir Toczek
- Tomasz Lademann
- Mateusz Ostaszewski
- Sebastian Kurek
- Marcin Wlizło

Sławomir Toczek

Sławomir Toczek

Konkurencje:
- spacer farmera – 140kg na odległość
- zegar
- konbkurencja wiązana: opona + yoke
- uchwyt Herkulesa
- przerzucanie kuli przez Yoka-limit czasu 90 sekund
- wyciskanie belki140 kg

Klasyfikacja generalna:
1. Sławomir Toczek – 35 pkt
2. Tomasz Lademann – 25 pkt
3. Mateusz Ostaszewski – 22 pkt
4. Sławomir Jankowski – 16 pkt
5. Sebastian Kurek – 15 pkt
6. Marcin Wlizło – 12 pkt

foto:Strongman Harlem

Mateusz Baron zwycięża w Pucharze Polski Strong Man. Poniżej klasyfikacja generalna:

1.Mateusz Baron
2.Rafał Kobylarz
3.Krzysztof Radzikowski
4.Tomasz Kowal
5.Artur Patyk
6.Andrzej Zieleniecki

Puchar Polski Strong Man

Puchar Polski Strong Man

Powered by ST.